Wiele problemów z bylinami zaczyna się pod ziemią, choć na początku trudno to zauważyć. Gleba bywa zbyt ciężka i długo zatrzymuje wodę albo przeciwnie – jest lekka, szybko przesycha i nie trzyma składników pokarmowych. Jeśli roślina mimo podlewania marnieje, żółknie lub słabo rośnie, przyczyną często nie jest brak nawozu, lecz niewłaściwa struktura podłoża.
Zanim posadzisz byliny, warto ocenić glebę w ogrodzie w prosty sposób. Po deszczu sprawdź, czy woda szybko wsiąka, czy stoi w zagłębieniach. Zwróć uwagę, czy ziemia po wyschnięciu twardnieje i pęka, czy raczej rozsypuje się w palcach. To daje więcej informacji niż sam opis „dobra” lub „zła” gleba. Dobra wiadomość jest taka, że warunki rzadko są idealne, ale w większości przypadków można je poprawić.
Jeśli rodzima ziemia jest słaba, pomocne bywa zastosowanie świeżego, gotowego podłoża z dodatkiem torfu, nawozów startowych i materiału spulchniającego. Gdy gleba jest w przyzwoitym stanie, często wystarczy wymieszać ją z ziemią kupioną w sklepie. Taki kompromis poprawia strukturę, ułatwia korzeniom start i zmniejsza ryzyko problemów w pierwszych sezonach.